środa, 21 września 2011

In good Style

Hey.! W sobotę jadę na warsztaty do Krakowa i nie wim w co się ubrać. Wiem, że brzmię jak każda bab stojąca przed szzafą i mówiąca to koszmarne zdanie pt. Nie mam w co się ubrać, ale to prawda. Tam będzie głownie hip-hop a ja nie mam dresów ani luźnych koszulek, bo to po prostu nie mój styl . Ale w końcu to XXI w i mamy galerię handlową, niestety ja mam tak tydzień zapchany, że nawet nie wiem kiedy mam do niej iść.  Bo dzisiaj mam tańce, jutro angielski a w pt powtarz się tak zwany taniec. :D
Więc nie wiem w czym pojadę może w piżamie?!

A teraz jakieś tam zdjęcia:
Obiecałam, że to wstawtię

Zaciekła walka

I takie tam Wiem że pekne :PPP

Ann

poniedziałek, 19 września 2011

Po szkole...

Hey.! Chcę wam opowiedzieć co dzisiaj zdarzylo się w pięknym miejscu zwanym szkołą. Wić zaczeło się od cudownych zajęć technicznych z panią M. Razem z Anett zgłosiłyśmy np + ja jeszcze bz. Okazało się, że byly to banalne pytania i od razu pożałowałyśmy. Zaczęła pytać jako pierwszą Bagi :D Oczywiście dotała 1 czego nie mogę zrozumieć. Pytanie bylo na logikę: Jaka to jest kuchnia bezpieczna? No proszę was nie proste?! oj Bagi, Bagi. Później chciała przepytać Anetta, ale ona jej powiedziała że zgłosiła np. i przeszła do Zuzy, która chyba dostała 2 bo coś wydukała oo kotletach drobiowych. ja pękałam ze śmiechu widząc jej sposób odpowiadania, bo wiadomo, że pani M nie uznaje odpowiedzi, typu Zu. Ich konwersacja:
-Co rozumiesz przez pojęcie kuchnia bezpieczna?
-Yyyy...
-Masz kuchnię w domu?
-Yyyy... tak....
-Co robisz w tej kuchni?
-Yyyy...Gotuję...
- A co gotujesz?
- Potrway...
- Jakie potrawy?
- Nie wiem  dużo ich...
- Ja nieznam potrawy Dużo?
-Co gotujesz w tej twojej kuchni?
- No np. kotlety

I tak z każdym pyt. Pani M. coraz więcej musiała wymagać od zu. Po lekcji kiedy brałam dziennik powiedziałam z wielkim żalem w głosie że nie potrzebnie zglosiłyśmy np, a pani M powiedziała ( co było b dziwne) to ja wam tego nie wpiszę.
Przed matmą zrobiłam zad. a przerwie i dostałam z tego 5. Najlepsze było kiedy obie z Bagg zgłaszałyśmy się a ona wybrała mnie ( bo mnie bardziej lubi :P) mam już 5 z matmy Łiii
Na informatyce kończyliśmy naszą piękną prezentację o pogodzi. Siedziłam koło kuby ii było bardzo śmiesznie kiedy 5 min. [rzed dzwonkim skapnął się ż e prezentacja jest na ocenę, a on 2 lekcjie grał w majhonga :D
a później był niemiecki na którym uczyłam się na fizykę, na kartkówkę.  Anett się wtedy o niej dowiedziała i tak spoędziłyśmy nasz niemiecki. Z zeszytem w ręku.
Na fizyce pomagałam Anett bo nie wiedziała 50% kartkówki :D Jak wychodziłam to gościu sprawdzał jej kartkówkę i wiem że pierwsze 3 linijki miała dobrze :D
Po fizyce była plastyka i pejzaż jesienny malowany akwarelami. ie polecam tych farb!!Nie nawidzę ich.!! Koszmar sama woda na kartce, ale ktoś taki jak Zu to zawet takim badziewiem optrafi zrobić piękny pejzaż jesienny :D Cały czas prosiłyśmy, żeby nam coś naszkicowała bo z naszymi talentami to wyglądało by to marnie. Gdyby nie ona to była by 1 wielka katastrofa. Ale i tak wywaliłyśmy nasze rysunki, tj, ja i Bagi, bo wyglądały koszmarnie. Nasza droga wyglądaałą jak łajno.
potem była geografia z której mało co pamiętam bo siedziałam i myślałam o niebieskich migdałach.
Podoba mi się taka kitka:

Co ey na to. Była taka w NY ale była za 30 zł ze sztucznego, taniego futra a tu z prawdiwego za 40 nie opłaca się bardziej?? Co sądzicie??
Dobra kończę, miłego dnia, Ania

sobota, 17 września 2011

Dance, dance, dance and sushi :D

Kochani, dzisiaj byłam na warsztatach tanecznych trwających od 10.oo do 16.oo :D 4 techniki i straszliwe zmęczenie. Ogólnie luz i tak dalej ale ból mięśni jest straszny. Wolę nie myśleć co się będzie dziać jutro... Po 6 godzinach tańczenia hip-hopu, street dancu i innych  BARDZO  energicznych technik przyszła pora na odpoczynek <błogość>... Niestety nie w moim przypadku. Po skończeniu zajęć telefon mi nawalił i się rozładował, co jest b dziwne bo ładowałam go całą noc i wg nic z nim nie robiłam :/ nie miałam jak zoadzwonić po tatę i musiałam tłuc się autobusem ://// Kiedy szłam moją ulicą C mnie zawołała i powiedziała żebym poszla z nią na spodkanie starej klasy... Ja oczywiście nie odmówiłam tej rzyjemności. W McDonaldzie, już nigdy o nas nie zapomną :D To co tam z robiłyśmy Z Al, C, i Olką, Klaudią i Justyną (chyba Justyną) przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Nobo żeny przez 2 godziny śmiać bez powodu?! No cóż może nie bez powodu, bo miałyśmy ubaw słysząc rechod Klaudi.... <hehehehe> Naprawdę, wieżcie mi że chociaż nie znasz tych osób dorbyy chumor zawsze cię z nimi połączy. A wieczorem przyszłyśmy do mnie zjadłyśmy sushi i zaczęłyśmy oglądać PW3!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Zaczęłyśmy ryczeć kiedy Caroline pocałowała Tylera :D Tak dlugo na to czekałyśmy. Nawet kiedy w 2 serii był nagi to się nie odważył tylko położył na jej kolanach i ryczal ( jak baba). Ale  wracając do tematu  tńca to C i Ja postanowiłyśmy jechać na warsztaty w Karkowie za tydzień w weekend. 12 godzin tańca, spanie w śpiworach i bawienie się w wilka przy kieubasie z grilla :DD Nie ma nic lepszego. Ja jadę na 100% nw jak z C. Mam ogromną nadzieję że pojedzie:DD
Dobra kochani, nie mam jakiego dzjięciaka wam wstawić więc wstawiam to :
stare zdjęcie z w-f :DD
Ania

piątek, 16 września 2011

Dzisiaj bez tytułu. Nie wiem jak wam opisać moje uczucia. Towarzysza mi one od rana. Są naprawdę bardzo nenerwujące. Sprwiaja, zę nic mi się nie chce!!   Dzisiaj mam tańce. A najprawdopodobniej jutro warsztaty taneczne. Nie wiem co robić więc pisze na blogu. Oglądnełam przed chwilą chyba 100 filmików na yt. Polecam wam jeden, bo nie mogę o nim zapomnieć. Michelle Pha postanowiła nakręcić historię miłosną. Jest bardzo romantyczna.


Takie historie powinny zdarzać się każdego dnia. Ale jednak gdyby nie porażki nie byłoby się  z czego pośmiać na starość. :d
POlecam blogi:

Oraz pisenkę Where Them Girls At? Niki Minaj i kogoś tam...

Buziaki miłego oglądania, słuchania i czytania blogów, Ania


poniedziałek, 12 września 2011

pierced ear...

Witajcie. W tej notce napiszę wam relację z piątku. Wić zacznę od tego że moja osoba przekłułą sobie uszy. Razem z Zu poszlyśmy do zegarmistrza na ten straszny "zabieg" Zu zrobiła sobie 2 dziurkę, nad swoją obecną. A ja 2, na chrząstce i tak jak zu nad moją pierwszą. Zu mówi, że boli ją ucho, ja uważam, że moje jest 2 razy gorsze. Bo mojego ucha, przez kolczyka w chrząstce, nie mogę dotknąć. Wg piątek był supcio. Chodzi o to, że razem z Zuzą spędziłyśmy naprawdę odjechane popołudni. Ja koupiłam jeszcze bryloczek do tel. i repetytorium do Anglieskiego. Mama byla zła na mnie, za to ucho, ale walić to!!! Nw co wam jeszcze z pt. napisać mogę wam wstawić foty zrobione dzisiaj....
N arazie tyle bo muszę iść.
Buziaki, An

środa, 7 września 2011

Dziesiaj bez tytułu bo sama nie wiem co konkretnego chcę wam przekazać. Wiem tylko tyle, że dzisiejszy dzień nie był taki straszny jak się tego spodziewałam. nie mogłam się dzisiaj wybudzić. Kompletnie.I właśnie się dowiedziałam że jest inne tłumaczenie tego cm i min na fejsie. Z tego co napisałam wychodzi że "lubię być dobrze zaspokojona" i "jestem homo i lubie dziewczynki" a to przcierz miło  być rozmiar buta i czas spędzony w łazięce. nie ogarniam :/ Dzisiaj prawie caly dzionek siedziałam z Bagi. Ostatnio WSZYSCY oprócz Zu mnie olewają i mam tego dść. Kurdę nawet ( tak zwana bo nie wiem czy nią jest, bo się tak nie zachowouje) najlepsza przyjaciółka.  No cóż może się to jakoś ułoży, ale wątpię... W the sims 3 zabiłam chłopkaka Olki ( simki stworzonej przez Al.) i dziesko Anki( mnie) jest centaurem. Fajowo, nie?
A i mam dla was fajną rzecz z której możn się pośmiać. Napiszcie swoje imię pionowo i do każdej litery dopiszcie ceche charakteru ( oczywiście zaczywnająćą się na tą literę). Ja mam:
Abstrakcujna
Nie ogarnięta
Inteligentna INACZEJ
Anty Biberowa

A mam dla was kilka zdjęć Nel ( która mi się zawsze podobaała) z Pustyn i i w puszcze. Ale tej noweszej wersji:

B. ładna. Oczywiście pomysła zaczerpniety z Onet.pl

Papa, Anka

PS: Jak wam się podobał wczoajszy odc. Przepis na życie? Mi bardzo. Beatka wymiata!!

wtorek, 6 września 2011

Photos part I

Hey. Dziś mam dla was zdjęcia. Od razu mówię, że jestem strasznie zła na dzisiejszy dzień, że nie wiem. Chciałabym mieć możliwość cofnięcia czasu. Najbardziej boli mnie, że zgubiłam najpiękniejszego kolczyka jakiego mniałam w życiu. Długi do ramion z pomarańczowych piór kupiny na karaibach. Wciąż mam nadzieję, że ktoś go zanalazł. Jutro zapytam Pana KONSERWATORA ( nie wolno nam go nazywć woźnym :D) czy nie znalazł w szatni. Bo najprawdopodobniej zgubiłam go w drodze do szkoły ale może w szkole? No i oczywiście mój piesek podarł mi strasznie sweetaśny rysunek :/ Szukalam kolczyka godzinę po drodze poznalam miłych ludzi i każdy głaskał Cloe :D A co do zdjęć to mam dla was różne. Wzieło mnie ostatnio na robienie photo'sów więc chce wam pokażać rezultaty :)   À propos: Jak wam się podoba nowy wystórj bloga?? Myślę, że ładny. A i przpominam Bagi, ze jutro caly dzień siedzę z nią. Dobrze a oto moje zdjęciontka:





Buziaczki i miłego dnia, Ania

piątek, 2 września 2011

The first day in school

Witajcie. Dziś jest 2 wrześcnia co oznacza pierwszy dzeń szkoły.  Oczywiście każdy na początku roku mówi proste zdanie "W tym roku bd sie uczyć" , a efekt jest oczywisty. Dziś oczywiście jakby nie było pokłuciłam się z Anetą. Dziewczyny namawiają mie na plastykę, pies sra na wszystkie strony i nie wiem gdzie są moje klucze. Świetnie zaczyna się ten rok nie sądzicie?! Zgłosiłam się do konkursu z angielskiego wieć nie będę mówić że zamierzam się uczyć wszystkich przedmiotów, ale chce skupić się na angielskim. Wczoraj poszłam odprowadzić brata do przedszkola. Oczywiście w ryk kiedy razem z  moją mamą poszłyśy do domu.
A teraz troszkę inspiracji:














Anka