sobota, 31 marca 2012

lalalalalalala...

Hey. Nie wiem jak zakwalifikować ten dzień bo niby stracony, ponieważ przesiedziałam na kompie całe 6 godzin. Ale fakt jest taki, że w słusznym celu. Albowiem robiłam dzisiaj prezentacje na projekt. Mam ich aż 3!!
po po 1,5 godz na każdą prezentację ( znaczy się 1,5 godziny poświęciłam na 1 prezentację i drugie 1,5 na drugą prezentacie) natomiast 3 godziny spędziłam na robieniu najdłuższej 9 ale najfajniejszej z prezencji). Szkoda tylko, że ja myśle o tym w tak poważny sposób, aczkolwiek Zu i Bagg się troszkę przyłożyły. o Anecie nie wspomnę, raz poszła z nam na rynek i na tym się skończyło. ;mam lekarza', 'mam imieniny kuzyniki babci ze strony stryja mojego dziadka' i tak dalej i dalej. A tak na prawdę dla niej robimy ten projekt bo mogłyśmy mieć zaliczony za ten z tamtego roku...
A więc co do tytułu (który jest tak ambity, jak bułka z masłem), muzyka. Dzisiaj podkładałam pod slajdy nuty i znalazłam tak na prawdę tylko 2. 3 jest wszystkim zanany ponieważ to Abba- Take a chance... (coś tam coś) ale te dwa to 
Obie są bardzo delikatne i symboliczne. Cieszy mnie taka muzyka....
anna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz